
Borowina Gąsecka to mała miejscowość położona przy trasie kolejowej Łuków – Dęblin, między stacjami Sarnów-Krzywda.
18 listopada 1943 oddział partyzancki złożony z 5 patroli (65 osób) pod dowództwem por. Wacława Rejmaka „Ostoi” wysadził pociąg urlopowy z żołnierzami Wehrmachtu. Eksplodował jeden ładunek, wykolejona została lokomotywa i wagon pocztowo-bagażowy. Doszło do dużej wymiany ognia. Niemcy ponieśli dotkliwe straty. Według ich meldunków jedna osoba zostałą zabita a 18 rannych. Według meldunku AK zginęło 10 Niemców, 17 zostało ciężko a 60 lekko rannych.
Przerwa w kursowaniu pociągów trwała 19 godzin. Rannych zostało trzech żołnierzy AK.
W odwecie Niemcy stracili w tym miejscu 10 zakładników.
W miejscu wysadzenia pociągu w 1961 roku postanowiono tam pomnik

„Miejsce przesiąknięte krwią
pomordowanych
przez zbirów hitlerowskich
w dniu 25 grudnia 1943 roku
dziesięciu patriotów polskich
walczących o Polskę Ludową”
Społeczeństwo powiatu łukowskiego
Borowina 1961″
W 2004 roku pomnik otrzymał drugą tablicę
Za akcję wysadzenia pociągu
18 listopada 1943 r. pod Borowiną
przez oddział Kedywu Armii Krajowej
obwodu Łuków
Niemcy w odewcie rozstrzelali
10 polskich zakładników w tym 7 żołnierzy AK
Zginęli za Ojczyznę:
Tadeusz Adamiec z Łukowa
Zygmunt Oziemkowski z Łukowa
Stanisaw Śledź z Szyszek
Julian Bajura z Sięciaszki
Eugeniusz Pasternak z Sięciaszki
Wlądysław Strzałek z Sięciaszki
Aleksander Wielgosz z Sięciaszki
Jan Dąbrowski z Parczewa
Józef Siwiec z Parczewa
Marian Potasiński z Parczewa
Cześć Ich Pamięci !
Listopad 2004 Żołnierze Armii Krajowej Obwodu Łuków
W 2022 roku pierwszą tablicę zastąpiono nową, o następującej treści:
Pamięci
dziesięciu Polaków
rozstrzelanych
w tym miejscu
przez
okupantów niemieckich
23 grudnia 1943 roku




Czy mogłabym prosić o kontakt kogoś, kto w 2004 roku na tablicy umieścił Zygmunt Oziemkowski z Łukowa
Pozdrawiam
Wanda Grzmil (z domu Oziemkowska)
tel. 666877421
Może należy się skontaktować z Światowym Kołem Żołnierzy AK w Łukowie.
Łuków
Os. Unitów Podlaskich 8
A zna pan nr telefonu. Chcę we wrześniu przyjechać do Łukowa.
Niestety nie znam, ale pewnie można skontaktować się z nimi pocztowo
Witam. Mieszkałem zaraz obok tego pomnika, nie pamiętam w którym roku ale był wywiad z moim tatą po tym jak tablica została dołożona gdzieś w gazecie Głos Łukowa był artykuł. Wiem że, po wysadzeniu pociągu jeden z AK był ranny i leżał w stodole u moich dziadków, po odsłonięciu tablicy mój tata i ten z AK poznali się tylko nie wiem kto to był.