Jesienna wycieczka po powiecie łukowskim 60 lat temu

12 września 2026

„Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina…”

— pisał Julian Tuwim w „Strofach o późnym lecie”. Gdzie zobaczyć taką „skondensowaną” jesień? Proponuję w rezerwacie Jata, ok. 15 km na płn.-zach. od Łukowa (woj. lubelskie).

Z przyst. PKP Żdżary (na linii Pilawa — Łuków) lub z przyst. PKS Dąbie (na linii Stoczek Łukowski — Łuków) dochodzimy do wsi Żdżary i podążamy przez nią na płn. zach. aż do gajówki na skraju lasu (po prawej stronie drogi). Na płn. stąd rozciąga się właśnie ponad 300-hektarowy rezerwat, utworzony dla ochrony jodły pochodzenia naturalnego, która dochodzi tu do 40 m wysokości i 1 m średnicy. Osobliwością jest również fakt, że jodła występuje w Jacie poza granicą swego zwartego zasięgu (jedno z najdalej wysuniętych na płn.-wsch. stanowisk tego drzewa w Europie).

W rezerwacie rosną również jesiony, jawory, lipy, graby, klony, dęby i wiązy górskie. Gatunków drzew jest tu tak wiele, że las można by nazwać ogrodem botanicznym, gdyby nie jego dzikość, upodabniająca Jatę raczej do ostępów Puszczy Białowieskiej. Tym bardziej że część rezerwatu obejmuje również rozlewiska rzeki Krzny Południowej, gdzie przez bagniste tereny prowadzą drewniane kładki liczące po kilkaset (!) metrów. Tu właśnie, w powodzi opadających liści olch, jaworów, jesionów i klonów, jesień wygląda najpiękniej.

Rezerwat dostępny jest jedynie w dni świąteczne (1). Trzeba też pamiętać, że stanowi on tylko niewielką część dużego kompleksu leśnego, więc o zabłądzenie nietrudno. Dlatego najlepiej zwiedzać Jatę z przewodnikiem z gajówki lub leśnictwa, a przynajmniej po zasięgnięciu tamże dokładnych informacji. W każdym razie za gajówką warto skręcić w prawo i dojść do ogrodzenia rezerwatu. Maszerujemy wzdłuż ogrodzenia niecały kilometr, a następnie bramką wchodzimy do lasu (od stacji kol. Żdżary ok. 4 km). Tu natrafiamy na stare biało-czerwone znaki leśne, które doprowadzą do wspomnianych kładek na bagnach — jednego z najpiękniejszych i najbardziej dzikich zakątków Jaty.

Wycieczka interesująca jest również dla miłośników historii. Okoliczne lasy sprzyjały w 1863 r. działaniom partii powstańczych, podporządkowanych naczelnikowi woj. podlaskiego i lubelskiego, płk. Walentemu Lewandowskiemu. Kapelanem oddziału był ks. Stanisław Brzóska, później słynny dowódca samodzielnej partii, która odniosła wiele sukcesów, zanim została rozbita właśnie w tych stronach, na Błotach Jackich (pomnik koło leśnictwa Dąbrówka). Rezerwat Jata był również bazą wypadową partyzantów polskich i radzieckich w czasie ostatniej wojny.

Turystom zmotoryzowanym polecam dłuższą trasę, rozpoczynającą się np. w Stoczku Łukowskim. Stara ta miejscowość nazywała się dawniej Poznańska Wola, potem w związku z nadaniem praw miejskich w XVI w. przemianowano ją na Sebastianowo, ale w końcu przyjęła się ludowa nazwa Stoczek. Pod tą właśnie nazwą przeszła do historii, jako miejsce zwycięskiej szarży wojsk gen. Józefa Dwernickiego 14.11.1831 r. Na miejscu bitwy, przy drodze do Seroczyna, wznosi się pomnik.

8 km na płn. wsch. od Stoczka znajduje się wieś Róża, pod którą 24.III.1863 r. został pokonany oddział wspomnianego już Lewandowskiego, a sam dowódca dostał się do niewoli. Ze Stoczka jedziemy na wsch. przez Jedlankę i Zastawie do Dąbia (20 km), skąd robimy wypad do rezerwatu Jata. Ok. 10 km na płd. od Dąbia leży wieś Stanin — miejsce potyczki w 1863 r. W szeregach powstańczych walczył tu i został ranny Włodzimierz Głowacki (Bolesław Prus) (2).

Zasadnicza trasa wiedzie z Dąbia dalej na wsch. przez Sięciaszkę do Łukowa (10 km). Przedtem jednak, na przedmieściu Łapiguz (również przyst. PKP pod tą samą nazwą), warto skręcić w prawo, do dużej cegielni, w której pobliżu wydobywa się czarne gliny, pochodzące z okresu jurajskiego ery mezozoicznej. Świadczy o tym doskonale zachowana fauna amonitów. Skały jurajskie zostały tu przyciągnięte z północy przez lądolód, do którego były przymarznięte. Dlatego geologowie nazywają czarne gliny łukowskie „krą jurajską” i często przyjeżdżają tu po amonitowe łupy.

Na skraju Łukowa mijamy pełen tragicznej wymowy pomnik pomordowanych Żydów, zbudowany z hebrajskich nagrobków. Wreszcie centrum powiatowego miasta (restauracje, hotel). Pierwsze wzmianki o grodzie, chronionym przez rzekę Krznę i bagniska, pochodzą z XIII w. Prawa miejskie otrzymał Łuków w 1403 r. od Władysława Jagiełły. Mimo zniszczeń dokonanych przez wojska Rakoczego w 1656 r., rozwijał się nadal, a zwłaszcza w XIX w. po wybudowaniu linii kolejowej. W Łukowie rozpoczęła się patriotyczna działalność ks. Brzóski, tutejsi mieszczanie brali żywy udział w Powstaniu Styczniowym, a już w pierwszej fazie tego powstania miasto zostało zdobyte przez oddział Lewandowskiego.
Ważniejsze zabytki Łukowa: kościół popijarski, barokowy z poł XVIII w., zbudowany przez Antoniego Solari i kościół pobernardyński, również barokowy, z przeł. XVII-XVIII w. (piękny barokowy wystrój wnętrza)

TOMASZ CHLUDZIŃSKI

Artykuł zamieszczony w Magazynie Turystycznym 41/1964

(1) Oczywiście obecnie do Jaty można wchodzić codziennie 😉
(2) Informacja niepotwierdzona.

← POPRZEDNI ARTYKUŁ

Komentarze

Brak komentarzy. Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.